Pierwszą trudnością z jaką mierzą się osoby uzależnione po opuszczeniu ośrodka terapeutycznego leczenia uzależnienia, jest pytanie: co dalej? Gdzie szukać dalszej terapii, żeby pracować nie tylko nad uzależnieniem, ale też nad różnymi innymi trudnościami wynikającymi z zaprzestania nałogowego zachowania. Trudnościami na kanwie których rozwijało się uzależnienie lub było „formą radzenia sobie” w myśl zasady, że często substancja chemiczna jest wierzchołkiem góry lodowej.

Przykłady trudności, o których mówią i pracują nad nimi nasi klienci uczestniczący dalszej terapii naszym ośrodku:

  • Trudności z urealnieniem własnych oczekiwań w relacji z najbliższymi, otaczającym światem, wynikających z odstawienia substancji chemicznej i ukończenia terapii.
  • Trudności w rozmowach z najbliższymi na temat okresu czynnego uzależnienia a zwłaszcza różnych trudnych chwil, żali, pretensji.
  • Mówienie, słuchanie czy radzenie sobie z uczuciami czy potrzebami swoimi i innych ludzi.
  • Budowanie bliskich, opartych na partnerstwie, relacji interpersonalnych.
  • Weryfikacja przekonań na temat siebie, innych ludzi, zasad rządzących w świecie.
  • Rozwijanie umiejętności słuchania swoich emocji, potrzeb, przy jednoczesnym rozpoznawaniu i zatrzymywaniu dezadaptacyjnych trybów rodzicielskich, dla których często okres czynnego uzależnienia jest pożywką do „podcinania sobie na dziś skrzydeł”.
  • Konfrontacja pomiędzy zgodnością norm wyznawanych a realizowanych.

Kolejnymi kryzysami, z którymi mierzą się osoby uzależnione w późniejszych okresach trzeźwienia i przy pomocy profesjonalnej pomocy terapeutycznej w naszym ośrodku rozwiązują je, to:

  • Rozpoznawania i zatrzymywania dysfunkcyjnych stylów radzenia sobie w różnych trudnych sytuacjach, między innymi strategii odcinania się, w celu ochrony przed bolesnymi uczuciami poprzez powtarzanie kompulsywnych zachowań, czy używanie przyjemnych, czy podniecających doznań. Podporządkowywanie się realnym lub wyobrażeniowym oczekiwaniom innych ludzi w celu ochrony przed zranieniem, odrzuceniem, czy nie kochaniem. Używania zasłony złości w celu ochrony przed bliskością, czy zagrożeniem ze strony innych ludzi, których spostrzega jako zagrażających.
  • W późniejszych okresach trzeźwienia sama abstynencja przestaje być źródłem radości i dumy. Pojawia się kryzys wartości i sensu życia. Jest to podatny grunt dla trybów nadkompensacji. Charakteryzują się one, między innymi, budowaniem swojego pozytywnego obrazu na deprecjonowaniu innych ludzi poprzez wywyższanie się, ukazywaniu siebie w sposób nadmiernie ważny, czy rozdmuchany, czy nadmierną kontrolę. Jak również poprzez manipulację, czy przechytrzenia. Są to również próby kompensacji uczucia wstydu, samotności.
  • Dodatkowo zaczynają pojawiać się oczekiwania ze strony otoczenia „skoro poradził sobie z uzależnieniem, to powinien poradzić sobie z innymi problemami”.
  • Często substancja chemiczna „skrywała” lub była wytłumaczeniem dla różnych schematów mogących powstać jeszcze wcześniej niż rozwinęło się uzależnienie. Do najczęściej pojawiających się, możemy zaliczyć: schemat poczucia, że coś ze mną „jest nie tak”, że moje emocje czy potrzeby są nieważne, że nikt ich i tak nie wysłucha lub nie weźmie pod uwagę, że muszę być wybitny, aby coś znaczyć, czy porażki w osiągnięciach.

Co dalej?

Gdy rozpoznasz u siebie któryś z tych problemów lub podobnych i zależy Ci na dalszej terapii, bez powtarzania podstawowej terapii uzależnień, zapraszamy Cię do naszego ośrodka na rozmowę kwalifikacyjną i ustalenie osobistych celów terapeutycznych wpływających na polepszenie jakości Twojego życia.


Może Cię też zainteresować: